<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Fantasmagieria - Podcast 368 - &#8220;Mocne emocje&#8221;</title>
	<link>http://www.fantasmagieria.net/?p=466</link>
	<description>Podcast o grach komputerowych, konsolowych,  popkulturze, ale i nie tylko.</description>
	<pubDate>Sun, 03 May 2026 20:51:54 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3</generator>
		<item>
		<title>Przez: n1um3n</title>
		<link>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26223</link>
		<dc:creator>n1um3n</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Dec 2016 16:58:20 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26223</guid>
		<description>Odsłuch dopiero przede mną, ale jeżeli chodzi o gry, które odbiły się na mnie największym piętnem, to rękami i nogami podpisuję się pod Spec Ops: The Line. Dodatkowo dorzuciłbym do tego Brother: A Tale of Two Sons. Zabieg ze sterowaniem wydawał mi się dziwny, ale gdyby nie on - zakończenie tej gry nie byłoby tak wzruszające. Kto nie grał, powinien spróbować. Na deser dorzuciłbym wstęp do Heavy Rain – kiedy pierwszy raz zobaczyłem intro i scenę w sklepie, to nogi się pode mną ugięły. Potem już tak mocno nie było, ale sam początek sprawił naprawdę świetne wrażenie, o ile smutek i wyrzuty sumienia można nazwać "świetnymi".</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odsłuch dopiero przede mną, ale jeżeli chodzi o gry, które odbiły się na mnie największym piętnem, to rękami i nogami podpisuję się pod Spec Ops: The Line. Dodatkowo dorzuciłbym do tego Brother: A Tale of Two Sons. Zabieg ze sterowaniem wydawał mi się dziwny, ale gdyby nie on - zakończenie tej gry nie byłoby tak wzruszające. Kto nie grał, powinien spróbować. Na deser dorzuciłbym wstęp do Heavy Rain – kiedy pierwszy raz zobaczyłem intro i scenę w sklepie, to nogi się pode mną ugięły. Potem już tak mocno nie było, ale sam początek sprawił naprawdę świetne wrażenie, o ile smutek i wyrzuty sumienia można nazwać &#8220;świetnymi&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Splendorius</title>
		<link>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26221</link>
		<dc:creator>Splendorius</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2016 11:55:31 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26221</guid>
		<description>Jeszcze nie przesłuchem, ale jeśli chodzi mocne emocje to mi przychodzi do głowy zakończenie "Lisa the painfull rpg". W skrócie: nie ważne jak bardzo się starasz coś osiągnąć, czasami nic to nie da. Pamiętam jak po tym zakończeniu siedziałem na patrząc się jedynie na ekran tytułowy rozmyślając. Jeżeli chodzi o takie zakończenie przy którym robi się ciepło na sercu (tzn poczucie że zrobiło się dobrze) to nie ma lepszego kandydata niż "Undertale"(tzw. true pacifist route) i jakoś nie mam serca, przejść ponownie grę po inne zakończenie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze nie przesłuchem, ale jeśli chodzi mocne emocje to mi przychodzi do głowy zakończenie &#8220;Lisa the painfull rpg&#8221;. W skrócie: nie ważne jak bardzo się starasz coś osiągnąć, czasami nic to nie da. Pamiętam jak po tym zakończeniu siedziałem na patrząc się jedynie na ekran tytułowy rozmyślając. Jeżeli chodzi o takie zakończenie przy którym robi się ciepło na sercu (tzn poczucie że zrobiło się dobrze) to nie ma lepszego kandydata niż &#8220;Undertale&#8221;(tzw. true pacifist route) i jakoś nie mam serca, przejść ponownie grę po inne zakończenie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: flex003</title>
		<link>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26220</link>
		<dc:creator>flex003</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Dec 2016 15:40:43 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26220</guid>
		<description>Pod The Last of Us (szczególnie łapiący za serce prolog) i Journey (końcówka) podpisuję się wszystkimi kończynami.

@Dahman ostatnio wracałem do Journey na PS3. Przeszedłem za jednym posiedzeniem w około 3 godziny, mając ze sobą żywego towarzysza wszędzie tam gdzie to możliwe. Ludzie nadal w to grają ;)

Od siebie dorzucę jeszcze Life is Strange. Niby przewidywalne chwyty ale zrobiły swoje. A ze staroci:
- postrzelenie Meryl i zakończenie walki ze Sniper Wolf w Metal Gear Solid (zawsze mam dreszcze w tych momentach)
- intro do Legacy of Kain: Soul Reaver (mocne w kontekście tła fabularnego i postaci Kaina)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pod The Last of Us (szczególnie łapiący za serce prolog) i Journey (końcówka) podpisuję się wszystkimi kończynami.</p>
<p>@Dahman ostatnio wracałem do Journey na PS3. Przeszedłem za jednym posiedzeniem w około 3 godziny, mając ze sobą żywego towarzysza wszędzie tam gdzie to możliwe. Ludzie nadal w to grają <img src='http://www.fantasmagieria.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Od siebie dorzucę jeszcze Life is Strange. Niby przewidywalne chwyty ale zrobiły swoje. A ze staroci:<br />
- postrzelenie Meryl i zakończenie walki ze Sniper Wolf w Metal Gear Solid (zawsze mam dreszcze w tych momentach)<br />
- intro do Legacy of Kain: Soul Reaver (mocne w kontekście tła fabularnego i postaci Kaina)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: cooldan</title>
		<link>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26218</link>
		<dc:creator>cooldan</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2016 18:07:50 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26218</guid>
		<description>@Nightrunner - wyjątkowe doznanie: obserwowanie jak moja córka sama przechodzi Journey i pod koniec jest zachwycona całą podróżą ("bogowie go uratowali!!")</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Nightrunner - wyjątkowe doznanie: obserwowanie jak moja córka sama przechodzi Journey i pod koniec jest zachwycona całą podróżą (&#8221;bogowie go uratowali!!&#8221;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Dahman</title>
		<link>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26217</link>
		<dc:creator>Dahman</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2016 17:22:35 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26217</guid>
		<description>Wstyd, ale nigdy nie gralem w The Journey i w sumie zastanawiam sie, czy to jest gra, w ktora jest sens lub czy da sie grac solo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wstyd, ale nigdy nie gralem w The Journey i w sumie zastanawiam sie, czy to jest gra, w ktora jest sens lub czy da sie grac solo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: nightrunner</title>
		<link>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26216</link>
		<dc:creator>nightrunner</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2016 15:15:22 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.fantasmagieria.net/?p=466#comment-26216</guid>
		<description>Oprócz TLOU, które mną wstrząsnęło  kilkakrotnie podczas przejścia, to bez wahania wymienilbym tutaj Journey - pod sam koniec miałem jedyne w swoim rodzaju emocjonalne odczucia. 
To jedyna gra (i w ogole medium jako takie) która wywołała we mnie tak sprzeczne emocje - pakalem jak bóbr, ale nawet nie byłem w stanie określić jakiego typu są to łzy - smutku czy radości. Pozdrawiam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oprócz TLOU, które mną wstrząsnęło  kilkakrotnie podczas przejścia, to bez wahania wymienilbym tutaj Journey - pod sam koniec miałem jedyne w swoim rodzaju emocjonalne odczucia.<br />
To jedyna gra (i w ogole medium jako takie) która wywołała we mnie tak sprzeczne emocje - pakalem jak bóbr, ale nawet nie byłem w stanie określić jakiego typu są to łzy - smutku czy radości. Pozdrawiam <img src='http://www.fantasmagieria.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
