E3 2011
No to mamy kolejne targi elektronicznej rozrywki za sobą. Electronic Entertainment Expo 2011 nie zaskoczyły jak poprzednimi latami. Skoro mówi się o zmierzchu obecnej generacji konsol, to włodarze naszego wolnego czasu powinni się bardziej postarać. Zaskoczeń nie było wiele, bo teraz już nic się nie uchowa i kolejne firmy gubią dane jakby ich serwery przypominały durszlaki do odcedzania makaronu, a nie kasy pancerne, gdzie przechowuje się ważne dane.
To, że rok 2011 jest/będzie mocny, jeśli chodzi o gry, nie ulega wątpliwości. Skończyły się sezony ogórkowe, okresy zastoju, gdzie można w spokoju nadrabiać zaległości, zmniejszać tzw. kupki wstydu lub zająć się czymś pożytecznym, wyjść na świeże powietrze, odwiedzić rodzinę, czy oblać sesję.
Pozostaje pytanie, czy tegoroczne E3 utwierdziły graczy w przekonaniu, iż teraz liczy się tylko walka o niedzielnego klienta, a może pokazały, że rasowy wyjadacz nadal znajdzie coś dla siebie? Powstała też nie lada zagadka, dla kogo jest nowa konsola Nintendo, o bardzo oryginalnej nazwie WiiU. Ani Sony, ani Microsoft się nie spieszą ze swoimi maszynkami, znając życie, będą się przynajmniej rok przyglądać jak to nowe japońskie cudo zostanie przyjęte przez graczy.
W następnym odcinku postaramy się omówić najciekawsze naszym zdaniem zaprezentowane gry, technologie, informacje, itd. Chciałbym jednak, abyście w komentarzach zwrócili naszą uwagę na te tematy, które uważacie za najistotniejsze. Zwiastuny, zapowiedzi nowości, gry indie (choć nie tylko - przede wszystkim perełki, które przeszły bez echa), potencjalne blockbustery, zabawki dla graczy, ploteczki, konferencje, najładniejsze hostessy (wymagany link ze zdjęciem!).
Zatem komentujmy Electronic Entertainment Expo 2011!

Nie idziemy z duchem czasu, to raczej czas zatacza koło i wraca do korzeni.
Długo czekaliśmy na kontynuację przygód Geralta. Ani afera francuska, ani afera fochów, czy inne komedie włodarzy CD Projektu nie spowodowały, na szczęście, przerwania prac nad flagowym tytułem CDP RED. Choć pogrzebano nie jeden projekt i studio, a szeregi osób pracujący nad grą mocno się przerzedziły, 17 maja oficjalną premierę miała Wiedźmin 2: Zabójcy Królów.
PlayStation Network zreanimowane. Kolejni gracze z ulgą odpalają swoje konsole, aby na swój sposób przeżyć powrót syna marnotrawnego. Trudno wykrzesać z siebie choć trochę entuzjazmu. No nic, kolejna afera powinna słynąć po nas jak po kaczce.


