Fantasmagieria - Podcast 123 - “Dziki zachód na żywo”
John Marston słucha Fantasmagierii. Podobno, bo nikt nie odważy się zajrzeć najtwardszemu rewolwerowcowi dzikiego zachodu, któremu kłania się w pas nawet Lucky Luke, za pazuchę, gdzie trzymać ma przykurzonego iPoda z wszystkimi odcinkami naszej audycji. Fama poszła od tych, co mogli mu towarzyszyć przez kilka ostatnich dni w przygodzie po suchych stepach Ameryki, koczując w domkach na prerii, zachlanym robiąc w pokera, czy pasąc krowy. Tak, tak, Red Dead Redemption to takie GTA na dzikim zachodzie.
W odcinku padnie też propozycja przekwalifikowania nielegalnych wyścigów ulicznych w Łodzi na sport narodowy, skoro w MMA, mimo wszelkich znaków na ziemi i niebie, nam nie poszło. Z gier porozmawiamy także o Split/Second, nowej grze studia Black Rock (twórców Pure).
W dalszej części poruszymy temat DLC z kodem na online w pudełka z nowymi grami oraz kontrowersję życia codziennego graczy, którzy wychodzą na ulicę z podniesioną głową.
Najważniejsze na koniec. Czasami trzeba po prostu zregenerować baterie. Nie owijając w bawełnę, czasowo odwieszamy mikrofony na haki.
Kiedy zaczynaliśmy, te prawie 2 i pół roku temu, nikomu nie przyszło do głowy, że mały projekt, przerodzi się w styl życia.
Formą i tematyką zaciekawiliśmy całkiem spore grono słuchaczy, w tym nie tylko graczy. Mieliśmy wtedy niesamowity entuzjazmu, energię i chęć wypowiedzenia się. Nie było rutyny, lecz spontaniczność. Z czasem udało nam się, lepiej lub gorzej, obgadać praktycznie wszystkie tematy związane z “branżą”, stąd teraz zostało już tylko komentowanie bieżących wydarzeń i rozmowy o tym w co ostatnio graliśmy.
Przerwa potrwa przynajmniej miesiąc. Zobaczymy co będzie po niej. Strona na pewno nie zniknie, archiwum podcastów też nie. Wakacje są niezbędne. (Z ostatniej chwili, będzie jeszcze małe co nieco, taki tyci podcast w przyszłym tygodniu, jak dobrze pójdzie - przyp. red.)
Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Kolejny tydzień i kolejny gość zawitał w progach naszego skromnego wirtualnego studia. W odcinku porozmawiamy o wreszcie wydanej Alan Wake, czyli wrażeniach z biegania po ciemnym lesie i oglądania gadających manekinów. W międzyczasie zrodzi się krótka dyskusja na temat oceniania gier przez pryzmat oprawy, ustalania standardów, motywacji producentów gier, itd.
Dreszcz niepokoju przeszył graczy na całym świecie kiedy okazało się, że moloch branży pod swoje upiorne skrzydła bierze kolejną gwiazdę. Gwiazdy znane są z tego, że im jaśniej świecą, tym krócej. Jak będzie tym razem? Czy nieboskłon wytrzyma natężenie blasku? Wydaje się, że po kolejnych aferach na Olimpie, taki zastrzyk z ambrozji może wyjść wszystkim zainteresowanym na dobre.





Powoli wychodzimy z marazmu wywołanego wydarzeniami ostatniego tygodnia i zaglądamy przez dziurkę od klucza do plotkarskiego świata gier wideo.
Nie odbędzie się bez patetycznego wstępu. Tragedia tej skali i w tym czasie odciska piętno na nas wszystkich niezależnie. Narodowi polskiemu nieobce są tragiczne historie, których los nam nie szczędził. Druzgoczące jest to, że ziemia, która raz zabrała nam dziesiątki tysięcy elit wojska polskiego, upomniała się o tych, których jedynym celem było kultywowanie pamięci o tragicznie poległych żołnierzach. Nigdy nie zapomnimy co się stało.








