Fantasmagieria - Podcast 86 - “Wybitnie inteligentne jednostki”
Fantasmagieria właśnie znalazła się w Księdze Rekordów Guinessa w kategorii najlepszy podcast o grach na “F”. No, ale nie będziemy się rozpływać w zachwytach, tylko po serdecznym rozdaniu achievementu “Oklaski” 50G przejdziemy do krótkiego omówienia najnowszego odcinka.
Nie ma co ukrywać, że grą numero uno jest Batman: Arkham Asylum, znany w Polsce pod wieloma swojskimi nazwami. Nas przygody Gacka u Czubków zachwyciły porządną rzemieślniczą robotą (nie chałturą) i fachowym, pełnym wyczucia, potraktowaniem przygód Mrocznego Rycerza. Po przerwie [34:37] omówimy wszystkie dodatki do Fallout 3 (poczynając od Operation Anchorage, a na Mothership Zeta Jones kończąc) i wrócimy do dema DIRT 2. Będzie też sporo o kapotażu (z fr. capotage), w końcu pojawia się on coraz częściej w grach i warto temu zjawisku kilka słów poświęcić.
Na koniec, temat ważki, porozmawiamy o produkcji gier i marketingu w kontekście grupy docelowej, czyli czy prawdziwą jest teza, że choć średnia wieku gracza oscyluje około 30tki, to i gry nawet dla dorosłych robi się pod nastolatków?
Zapraszamy do słuchania i komentowania! Nie zapomnijcie polecić nas swoim znajomym i lepszym połówkom!


W tym odcinku porozmawiamy sobie w spokojnym tonie o tym co fanowi 360 może zaoferować PS3. Nie dajcie się zwieść. Tworząc niejako pastisz pewnych testów, zestawiamy ze sobą pady z dwóch popularnych konsol. Później zamiast licytować się w co ostatnio graliśmy porozmawiamy sobie o kilku interesujących newsach z poprzedniego tygodnia. Nie dało się nie wrócić do Fallouta 3, szczególnie, że świat graczy obiegła pewna fantastyczna wiadomość, ale o tym już na podcaście…
Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy. Prawie 10 lat minęło zanim niski głos Rona Perlmana ponownie oznajmił nam, że wojna nigdy się nie zmienia. Trzecia część Fallout to najbardziej oczekiwana gra roku. Pomimo wielu archaizmów, a może dzięki nim obronną ręką naszym zdaniem wyszła z konfrontacji z oczekiwaniami ortodoksyjnych fanów. Bethesda pokazała, że można wypatroszyć Obliviona, nadziać go mechaniką i klimatem rodem z post-apokaliptycznej gry legendy i zrobić prawdziwą ucztę.








