Fantasmagieria - Podcast 15 - “Urok defloracji…”
Udawało nam się do tej pory bez opóźnień publikować kolejne odcinki Fantasmagierii, dokładaliśmy do tego wszelkich starań. Niestety zaliczyliśmy małe spóźnienie. W każdym razie piętnasty odcinek gotowy i do ściągnięcia.
W tym tygodniu gościmy naszego starego kolegę jeszcze z czasów pamiętnej Załogi G. Moonstuck, a ostatnio bardziej znany pod ksywką Vach, przybliży nam swoją przygodę z PlayStation Portable, przenośną konsolą Sony, opowie nam o Pataponie i o tym, dlaczego nie lubi grać w tramwaju.
Niestety nie da się otworzyć lodówki, w której nie siedzi Niko Bellic. Tym razem Jules zamiast piać z zachwytu, będzie rozwodził się na temat mało rozwiniętego serwisu randkowego w grze i odbębnianiu życia towarzyskiego. Powróci też jak bumerang dyskusja o sensowności ocen cząstkowych i posiadania skali, w której nie wykorzystuje się wszystkich ocen.
Opowiemy też, z wypiekami na twarzy, o defloracji Julesa, tradycji poklepywania kobiet po pośladkach i polowaniu na edycje kolekcjonerskie. Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Tym razem zeszło się dwóch erotomanów gawędziarzy w składzie Dahman i Jules, aby na dzień przed premierą, śmiało można rzec gry roku, zastanowić się jak seria Grand Theft Auto wpłynęła na rozwój gier. Odważymy się zestawić grę z jej największą konkurencją w postaci Mafii. Zastanawiamy się czy w części piątej, z podtytułem Warsaw Stories, pierwsze skrzypce nie zagra przedstawicielka płci pięknej. Oczywiście w momencie słuchania większość słuchaczy już położy łapki na Grand Theft Auto IV, my jednak ostrzymy apetyty. Zapraszamy do słuchania i komentowania. A tak z ciekawości, która część serii GTA jest waszym zdaniem najlepsza?
Odcinek trzynasty waszego ulubionego, wśród śmiertelnie poważnych, podcastu o grach znowu niestety w okrojonym składzie. Tym razem rozmawiamy o m.in. grze Dark Sektor i nowych mapach do Call of Duty 4. Z poważniejszych tematów przyjrzymy się różnicy w ocenach wystawianych w serwisach / magazynach i tych średnich, wystawianych przez czytelników. Czy gry nie są tworzone dla recenzentów, bo liczy się tak naprawdę tylko średnia na metacritics? I czy magiczna 10/10 (w kontekście pierwszych recenzji GTA IV) powinna być świętym Graalem? Na koniec trochę o achievement whore i o tym jak xboksowe osiągnięcia wpłynęły na sposób rozgrywki i czas spędzony z grami.
W drugiej części koncentrujemy się na plotce, która zdążyła już dwukrotnie obiec świat, czyli rzekome prace nad wii-podobnym kontrolerem dla Xboksa 360, nazwa kodowa ‘Netwon’. Zastanowimy się ile w tym prawdy i czy hardcore’owi gracze zwrócą na nowy kontroler uwagę zamiast traktować go jako niepotrzebny gadżet. Może Microsoft z nową ‘zabawką’ postawi w końcu na gry uznawane za casualowe (poza Xbox Live Arcade) i rozpocznie otwartą walkę z gigantem Nintendo. Generalnie Xbox 360 jest już konsolą tańszą od Wii, a technologicznie dużo bardziej zaawansowaną, dodatkowo liczba użytkowników obu konsol w USA i Europie jest podobna, więc nic jeszcze straconego.
Czyżby nastały czasy, że gracz bez klasyfikującej go tabliczki się nie obejdzie? Dlaczego sen z powiek spędza ludziom dzielenie graczy na niedzielnych i maniaków? Co z tymi ze środka, kim tak naprawdę jest gracz hardcore’owy? Czy termin ten nie zdewaluował się pod presją działów marketingowych największych wydawców?