Fantasmagieria - Podcast 266 - “Bez znieczulenia”
Wracamy po późno-wakacyjnej przerwie wcale nie spowodowanej premierą GTA V. Kilka chwil poświęcimy m.in. dwóm rewelacjom od Valve Corp: SteamOS i Steam kontrolerowi. Steam maszyny mogą być rewolucją, takim 3DO, które tym razem może osiągnąć sukces dzięki potencjalnie dużej bazie odbiorców. Dużo gdybamy, ale nie wypada się nie cieszyć z pojawienia promyka nadziei, że coś się może wstrzelić między skostniałe konsole i pecety. Kącik towarzyski obfituje również w najlepszą relację z Tokyo Game Show w polskim Internecie.
W odcinku staramy się odkładać rozmowę o największej premierze w historii przemysłu rozrywkowego, nie da się jednak od niej uciec. Rockstar po raz kolejny przesunął granicę tego co można pokazać w grze, bawiąc się systemem klasyfikacji gier i rozciągając “Od lat 18″ jak gumę w starych majtkach. GTA V to fantastyczny w detalu świat przedstawiony w krzywym zwierciadle, świetnie komentujący naszą szarą rzeczywistości, szokujący, miejscami niesmaczny, chory, ale absolutnie bezkonkurencyjny. Poza tym nie przeszkadza, że to naprawdę świetna gra, gdzie “rekreacja” jest tak samo przyjemna jak śledzenie fabuły. Do zobaczenia w Los Santos.
W rozmowie udział wzięli Nexus, Cooldan i Dahman. Zapraszam do słuchania i komentowania! (Ciekawostka: pierwotnie odcinek nosił tytuł “Moszna wszystko”)
Ściągnij dwieście sześćdziesiąty szósty odcinek podcastu

Zwyczajowo, jak tylko Apple Inc. zaprezentuje nowy produkt, poświęcamy minutkę lub dwie jego na omówienie. Więcej kolorów plastikowego iPhone’a i czytnik linii papilarnych to to na co świat złakniony nowych technologii czekał obgryzając paznokcie. Mniej więcej w tym samym czasie Japończycy postanowili wyrenderować konferencję Sony na rynek Kwitnącej Wiśni. Dzięki niej świat dowiedział się o dwóch nowych wersjach Vity, takiej bez ekranu, podłączanej do telewizora i takiej z bidaekranem.
Ta ostatnia mocno się zestarzała pod każdym względem, ale zmotywowała mnie do nostalgicznej wycieczki. Mając trochę wolnego czasu, z dna szafy ulokowanej głęboko w piwnicy, wygrzebałem stertę starych magazynów komputerowych, komiksów, książek i trochę tych-najprawdziwszych znajdziek, które stanowiły chleb powszedni lat dziewięćdziesiątych. Drobną część z nich uwieczniłem na kilku zdjęciach tworząc, nazwany górnolotnie, album “
A co w odcinku zapytacie? Do nagrania zaprosiłem
Normalnie o tej porze roku wpis do odcinka dotyczyłby targów gamescom w Kolonii, a na obrazku obok znalazłaby się zjawiskowej urody niewiasta. Niestety po tym jak większość rewelacji związanej z nową generacją konsol zdążyła już wyrwać nas z kapci podczas tegorocznych E3, dla Europy wiele nie zostało i podeszwy nawet nie drgną. W tym roku nie będzie już niespodzianek i powoli zabieramy się za śmietankę nadchodzący miesięcy. Bądźcie spokojni, w samej audycji oczywiście przez ponad połowę odcinka komentujemy co jednak przykuło naszą uwagę na tej zakrapianej, trzystutysięcznej imprezie za Odrą.
Człowiek ma stanowczo za mało wolnego czasu, aby cieszyć się wakacjami, a kiedy znowu chwilę znajdzie, to zwykle wieczorem i spędza ją na oglądaniu jakiejś nowości typu Terminator 2 na świeżo wymienionej kasecie wideo, lub przeglądaniu stereogramów.
Trudno nie rozmawiać o Słońcu, kiedy tak niemiłosiernie praży. Osobom spragnionym wiedzy na temat naszej najbliższej gwiazdy polecimy dokument Secrets of the Sun, który stanowi intelektualną przeciwwagę polskiej superprodukcji fabularnej - Sęp (polski hollywood, sensacja obsadzona gwiazdami, ale na pochmurnym niebie). Odcinek jednak zdecydowanie o grach, w końcu powolutku zbliżamy się do finiszu sezonu ogórkowego. Mógłbym tutaj wypisać wszystkie tytuły, o których rozmawiamy, ale zerknijcie w tagi i wszystko będzie jasne. Wyróżnienie “Fantasmagieria Poleca” przyznaliśmy m.in. Rogue Legacy i Star Conflict.
Środek wakacji, sezon ogórkowy w pełni, więc ponownie przyjdzie nam rozmawiać nie tylko o grach. Śpieszę jednak zapewnić, że po ofensywie serialowej przyjdzie czas na rozmowę o grach.
Smażąc się na słońcu trudno przekonać się do grania, bo przyjemniej jest leżakować popijając napoje chłodzące, niż zamykać się w czterech ścianach. Kontynuując nową, świecką tradycję odcinków wakacyjnych, które odbiegają od schematu rozmowy o gierkach prezentujemy kolejny. Ponownie idąc pewnie na rekord co do długości w odcinku rozmawiamy m.in. o: