Fantasmagieria - Podcast 241 - “Kosmiczni jaskiniowcy”
Ostatnie tygodnie mijają pod znakiem szczucia. Drażnią nas twórcy-kokietki kilkudziesięciosekundowymi animacjami, które oprócz emblematu, loga, migawki z rozgrywki, nie niosą ze sobą żadnej wartości informacyjnej. Oczywiście, gdzieś tam później podekscytowani hypem jaki wytworzyli, puszczają parę i w absolutnych superlatywach, rozpływają się nad rewolucjami jakie zamierzają wprowadzić. A czasami rzuci się tylko datę i patrzy jak gracze wyrywają sobie włosy z głowy, popadając w matnię szaleństwa spekulacji. To nic dobrego, lepiej to ignorować i skoncentrować się na masie świetnych gier, które już wyszły i tylko czekają aż się nimi zainteresujemy. Nie zaprzeczę jednak, że przygody Jakuba Wędrowycza, eee… Ethana Cartera chciałbym poznać bliżej.
W odcinku, tak pół na pół, rozmawiam o nowych i starych grach. W tej pierwszej grupie znajdą się: przygodówka The Cave, która tak samo bawi jak i irytuje, oraz Dead Space 3, iteracja mojego ulubionego, kosmicznego survival horroru (nie jest ich wiele w tym gatunku) z dużo większa domieszką gry akcji niż poprzednio. Na szczęście nie taki diabeł straszny jak go malują, a przygody Issaca Clarke’a nadal przyprawiają o dreszcze i powodują szybsze bicie serca, bo jak wiemy w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku.
Ta druga grupa to Clive Barker’s Jericho [czyt. klajw barker - a nie jak w podkaście kliw) i Red Faction: Guerrilla. Symbole mojej kupki zaległych tytułów. Gra sygnowana nazwiskiem mistrza horroru mocno się zestarzała i choć nadal jej okultystyczny klimat wciąga, to mamy wyraźny dowód na to jak mocno gry wyewoluowały przez ostatnie 6 lat. Za to rekomendować Red Faction nie muszę. Jedna z najlepszych sandboksowych gier tej generacji. W żadnej innej grze demolka nie sprawia takiej przyjemności.
Zapraszam do słuchania i komentowania!

W odcinku porozmawiamy o upadku THQ i o tym czy powinniśmy płakać po pożarze lasu, a może cieszyć się, że będzie miejsce na nowy zagajnik. Rozmowa w sposób zwyczajowy płynnie lawiruje, popada w dygresje. Jak zwykle poruszymy ważkie dla graczy tematy, np. brak innowacji, konflikt na linii twórcy - menadżerowie, czy problematycznie mieszanie poważnych historii z niepoważną rozgrywką. I więcej!
Na koniec słów kilka o Bollywood i kolumbowskim odkryciu nowego świata kina.

Prezentujemy nagranie, które należy puszczać na przemian z kolędami i traktować nasze głosy jak niespodziewanego gościa na wigilijnej wieczerzy. My trendseterzy wszechrzeczy, zaskakiwaliśmy was zanim to było cool, więc nie dziwcie się, że ten odcinek tylko kilka dni po premierze poprzedniego.