Fantasmagieria - Podcast 200 - “Wydanie normalne, jubileuszowe”

Ponad dwa tygodnie po właściwej dacie, czyli 30. stycznia udało nam się wreszcie zebrać i nagrać odcinek dwusetny. Przekładać w nieskończoność nie mogliśmy, bo zależało mi, aby skład był najpełniejszy, a i tak wyszło jak wyszło. Bez pompy, ale sympatycznie. W jakimś stopniu kamień spadł z serca i możemy wrócić do bezstresowego nagrywania.
Odcinek pokrojony jest na plasterki. W pierwszej części ploteczki i wiadomości. Nie robimy tego zwykle, ale zebrało się kilka ciekawych kwestii od ostatniego spotkania i nie można było ich nie omówić (np. akcja Tima Schafera na kickstarterze). W drugiej części będzie flagowe “W co ostatnio grałeś?” i po tagach można się zorientować co przykuło naszą uwagę. W trzeciej części odniesiemy się do jubileuszu, a na sam koniec dodałem krótki “reportaż” lub bardziej nagranie z mikrozlotu Fantasmagierii (zdjęcie powyżej zostało zrobione właśnie wtedy).
Odcinek nagrywany był w dość spartańskich warunkach, co może odbiło się na jakości, ale chyba nie jest tak źle i mam nadzieję, że jednak wrażenia będą pozytywne.
Zapraszam do słuchania i komentowania!

W odcinku rozmawiamy o strzelaniu z armaty do wróbla. Co ciekawe, podczas nagrywania, nie wiedziliśmy, że “ofiarą” amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości padł serwis megaupload. Tym samym potwierdza się to co powiedziałem na podcaście, że niepotrzebne są dodatkowe narzędzia w stylu SOPA i PIPA, które dawałyby nieuzasadnienie potężny oręż, skoro i tak firmy strzegące praw autorskich wielkich wytwórni mają wystarczające narzędzia, aby zmieść z powierchni Internetu tak potężny serwis. W sieci chuczy, odwet właśnie trwa. Tylko prażyć popcorn.
Niektórzy bawili się wraz Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, kwestowali, szaleli na koncertach, wlepiali ślepki w TVP2, brali udział w licytacjach, a niektórzy zamknięci w wirtualny studiu nagrywali podcast.
W najnowszym, mocno spóźnionym odcinku, skomentujemy głównie galę Video Games Awards 2011, a przede wszystkim zwiastuny, które zaprezentowano. Było tego sporo, więcej niż osób na scenie przyjmujących wyróżnienia. Nie rzuciły nas na kolana, ale na pewno zaciekawiły. Szczególnie w kontekście podejmowania przez studia developerskie gatunków, którymi wcześniej w ogóle się nie zajmowali. To ciekawe i na pewno, przy sukcesie, udowodni, że dobre studio developerskie nie daje się po prostu zaszufladkować.
Jako, że następny odcinek dopiero po świętach, chciałbym wszystkim naszym słuchaczom złożyć serdeczne życzenia spokojnych świąt, które spędźmy z rodziną, a nie przed ekranem monitora delektując się tymi wspaniałymi i hojnymi obniżkami gier, gdzie człowiek niczym żarłok kupuje więcej niż jest w stanie zagrać! Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i najlepszych prezentów pod choinką!
Już miała spokojnie minąć niedziela, a tu proszę, nowy odcinek podcastu, a że późno, to przechodzę od razu do rzeczy.
Trochę nam się obsunął dzień nagrywania, ale udało się. W wirtualnym studiu, w wygodnych fotelach rozsiedliśmy się, aby porozmawiać na różne tematy związane z grami.
Nie będę ściemniał. W tym odcinku rozmawiamy tylko o dwóch grach. Ponad półtorej godziny poświęciliśmy Call of Duty: Modern Warfare 3 i The Elder Scrolls V: Skyrim.