Fantasmagieria - Podcast 69 - “Kino moralnego niepokoju na dzikim zachodzie”
Wreszcie jest, spóźniony, ale pełnokrwisty odcinek. Rozmawiamy o kilku produkcjach zaprezentowanych w Budapeszcie na Game Developers Foum 2009, bo jakoś impreza ta przeszła bez echa, a przecież zapowiedziano tam takie gry jak IL-2 Sturmovik na konsole, czy adaptacje klasyków jak Captain Blood, itp. O imprezie opowie nam jeden z naocznych świadków.
W dalszej części porozmawiamy także o grach w klimatach Westernu, szczególnie w kontekście rolującego skarpetki zwiastunu do Red Dead Redemption. Czyżby tłuste czasy dla gier o dziki zachodzie?
Zresztą tematów i dygresji było dużo więcej, trudno o wszystkim pisać, więc lepiej przekonać się samemu słuchając podcastu.
Gdyby ten odcinek zostal nagrany troszkę później byłby w całości zdominowany przez inFAMOUS, która w istocie jest nowym, lepszym Crackdownem na PlayStation 3. Demo przeszedłem od tego czasu już parę razy na poziomie Hard i gra (w wersji demonstracyjnej) jest po prostu rewelacyjna. Zapowiada się hit.
Kolejna ostatnim czasem po Red Faction Guerilla produkcja, która miło zaskakuje umiejętnym wykorzystaniem idei sandboxa. Akcję śledzimy z trzeciej osoby, a protagonistą jest Cole, który niczym bohater komiksów pewnego dnia zostaje obdarowany nadludzkimi mocami. Dalej niczym Jedi (w istocie to kto wie czy nim nie jest…) może balansować między dobrem, a złem będąc Bohaterem lub Zniesławionym. Specjalny wskaźnik odzwierciedla nasze decyzje i postępowanie, odpowiednio rozdzielając karmę. Oczywiście w jedynym i drugim przypadku sprowadza się to do jednego, czyli do masowego unieszkodliwiania hord wrogów, którzy sterroryzowali miasto.
Największym zaskoczeniem była dla mnie różnorodności arsenału mocy, których nie powstydziłby się Master Mace Windu. Kiedy gracz coraz bardziej okiełznuje pada, zaczyna niczym anioł zniszczenia siać zamęt i eksterminować wrogów w iście apokaliptyczny sposób. To trzeba zobaczyć. inFAMOUS - ocena wstępna 11/10.
Dzisiejszy odcinek sponsorowała PlayStation 3. Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Obiecany, lekko spóźniony, odcinek 68. A w nim relacja na gorąco z biwakowania na forum Eidos Montreal, i pierwsze zapowiedzi gry Thief 4, dalej rozmawiamy o 3D Realms i Duke Nukem Forever, podchodach do japońskich eRPeGóW, zwiastunach Dragon Age: Origins i Beyond Good and Evil 2(?), potyczkach w Halo Wars, wspomnimy o paru grach na konsole przenośne, obnażymy profesjonalizm niektórych rodzimych specjalistów od efektów specjalnych, itd.
W segmencie “W co ostatnio grałeś?” omówimy epicki jRPG autorów oryginalnej serii Final Fantasty, Lost Odessey. Tylko u nas wrażenia z perspektywy rdzennie zachodniego gracza. Dalej będzie o The Chronicles of Riddick: Assault on Dark Athena, która spełniła oczekiwania i utwierdziła w przekonaniu, że Starbreeze jest jednym z nielicznych studiów, które wiedzą jak wykorzystać licencję i gry nie schrzanić. Na koniec, troszeczkę niestandardowo, parę słów o grze planszowej BattleStar Galactica.
Wracając jednak do podcastu. Rozmawiamy na temat Obsidian Entertaiment i ich zaangażowaniu w nową grę marki Fallout oraz autorskim projekcie Alpha Protocol. Dalej pogawędzimy o różnościach, demach, grupie docelowej Nintedo DS, itd. Zapraszamy do słuchania i komentowania!
Wreszcie trio, a że nie było okazji w tym gronie porozmawiać o dwóch głośnych sequelach, pomijamy wszystie inne na pewno arcyciekawe ploteczki z tego tygodnia i gadamy sobie o nadchodzących grach Assassin’s Creed 2 i Bioshock 2. Atmosfera bardzo swojska.
Przede wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji świąt Wielkanocnych. To już drugie na koncie Fantasmagierii, co nastraja do zadumy, my jednak nie dumamy i postanowiliśmy wypuścić najnowszy odcinek parę dni wcześniej. Bardzo dziękujemy za serdeczne życzenia i wszystkie odwzajemniamy, pamiętajcie, aby o Fantasmagierii powiedzieć znajomym w szkole, na uczelni, w pracy, na zebraniu gildii, czy wykrzyczeć na ventrilo.
Człowiek stateczny nie lubi zmian, a tak się złożyło, że podobnie jak Tzymische, zmieniam adres zamieszkania i co, oprócz całej masy kłopotów, oznaczało a) mam mało czasu, b) ograniczony dostęp do Internetu. Udało się jednak nagrać z Dr Judymem krótszy podcast, gdzie przy dźwiękach gitary rozmawiamy o tym w co ostatnio graliśmy. Za tydzień postaramy się zebrać w komplecie i nagrać pełnometrażowy odcinek.