Fantasmagieria - Podcast 276 - “Eskapizm socjopatów”
Kilka dni temu wreszcie udało się zebrać stary skład i czas jakby się zatrzymał. Nagraliśmy podcast. Miłe to tym bardziej, gdyż w ten czwartek (30. stycznia) obchodzimy szóste urodziny i oficjalnie rozpoczynamy siódmy sezon nagrywania. W nagraniu ani słowa o tym (skromną uroczystość zaplanujemy przy okazji odcinka 300), najpierw gawędzimy sobie o grach co ostatnio przywędrowały na nasze maszynki, aby później, po rozgrzewce, przejść do crème de la crème.
Czym różni się gra zrobiona za wschodnią granicą od swoich kuzynów z zachodu? Czy to tylko kwestia finansowa, czy różnice zakorzenione są w światopoglądzie, kulturze i nastawieniu twórców? Czy możemy mówić o różnych “szkołach dewelopingu” gier wysoko budżetowych? Na ile ekspresja artystyczna staje się kwestią drugorzędną, kiedy w grę wchodzą ogromne pieniądze? Czy gry powinno się chwalić za innowację, nawet gdy roją się od błędów?
W rozmowę wpleciemy niejedną dygresję, ale warto podkreśli, że będzie też kącik kulturalny, a w nim kilka słów m.in. o książkach z parującej biblioteczki Benka i recenzja Wilka z Wall Street.
W rozmowie udział wzięli Dr Judym, Tzymische i Dahman. Zapraszam do słuchania, komentowania i polecania znajomym!
Ściągnij dwieście siedemdziesiąty szósty odcinek podcastu
Ściągnij / subskrybuj podcast na iTunes
Fantasmagieria na Facebooku / na Twitterze


Inną intrygującą informacją jest zapowiedź kolejnej gry z uniwersum Obcego. SEGA zadowolona z komercyjnego sukcesu Aliens: Colonial Marines idzie za ciosem i tym razem przygotuje coś bardziej stonowanego, gdzie nie liczy się akcja, ale atmosfera grozy i budowanie napięcia. Materiały promocyjne wyglądają bardziej niż zachęcająco i oczywiście trzymam kciuki za Creative Assembly. Nikomu od czasu premiery Dead Space nie udało się stworzyć dobrego horroru sci-fi, więc oczekiwania są ogromne.
Mija kolejny rok, który wieńczy jedną z najdłuższych generacji nowożytnych konsol. Chciałem nawet napisać po prostu najdłuższą (bez “nowożytnych”), ale starsi gracze wypomnieliby mi, i słusznie, że przecież Atari 2600 mimo swoich wzlotów i upadków egzystowało prawie piętnaście lat, a NES (dla przyjaciół z bloku wschodniego - Pegasus), był w produkcji przez lat dwadzieścia (1983-2003). Zresztą tak naprawdę z nowymi konsolami nic się nie kończy, Sony i Microsoft na pewno nie uśmiercą źródełka z bazą kilkudziesięciu milionów użytkowników, zanim grunt pod nowymi zabawkami nie stwardnieje.
Udało nam się jeszcze raz przed Świętami spotkać w wirtualnym studiu i podzielić się wirtualnym opłatkiem. W bardzo kameralnym, dwuosobowym gronie rozmawialiśmy o tym co było warte wspomnienia w ciągu tych ostatnich dwunastu miesięcy i nie tylko. Niemniej posumowanie 2013 roku, takie z krwi i kości, stricte branżowe, dopiero w styczniowych odcinkach.
Jako, że już za parę dni Wigilia, przyjmijcie najserdeczniejsze życzenia pogodnych, wesołych świąt i wspaniałych prezentów. Pamiętajcie, aby spędzić ten czas z rodzinką i przyjaciółmi! Do siego roku!
Nie będziemy wam zanudzać o nowej generacji, bo nasłuchacie się o niej wszędzie indziej, choć pewnie od tematu nie da się uciec także tutaj.
Minęły prawie trzy tygodnie od ostatniej emisji najpodcastu, więc aby tę przerwę zrównoważyć nagraliśmy prawie 3 godziny rozmowy. W części pierwszej [01:06], pod patronatem Evy Drzazgi, opowiadamy niezwykłą historię krakowskiego sklepu AGD i dzielnego młodzieńca, który uległ pokusie zasmakowania zakazanego owocu zwanego PlayStation 4. Uwaga: w odcinku audio-unboxing PS4!
Jeśli kogoś gierki nie kręcą, za to lubi dobre, rozrywkowe kino sensacyjne, z takimi filarami gatunku jak Arnold Schwarzenegger, to powinien przeskoczyć do [118:10]. Oczywiście towarzystwo 30+ pamięta filmy klasy B i C jakby to były arcydzieła, więc nie brakuje przekoloryzowania tego z czym naprawdę mamy do czynienia.
W tym odcinku odnajdujemy się stajemy na pograniczu starej i nowej generacji konsol. Nie wiedziałem, że dziś miało zostać zniesione embargo na recenzję PlayStation 4, bo gdybyśmy nagrali dzień wcześniej, nasze komentarze i wątpliwości mogłyby nabrać wręcz proroczego znaczenia!