Fantasmagieria - Podcast 196 - “Kategoria: Najlepszy podcast polskojęzyczny o grach na F”
W najnowszym, mocno spóźnionym odcinku, skomentujemy głównie galę Video Games Awards 2011, a przede wszystkim zwiastuny, które zaprezentowano. Było tego sporo, więcej niż osób na scenie przyjmujących wyróżnienia. Nie rzuciły nas na kolana, ale na pewno zaciekawiły. Szczególnie w kontekście podejmowania przez studia developerskie gatunków, którymi wcześniej w ogóle się nie zajmowali. To ciekawe i na pewno, przy sukcesie, udowodni, że dobre studio developerskie nie daje się po prostu zaszufladkować.
W dalszej części odczytamy i skomentujemy tytuły, które zostały nominowane do nagród. Zaskoczeń nie było, VGA 2011, to nie Sundance wśród festiwali poświęconych grom. Silna koniunktura i parcie na najbardziej wypromowane tytuły pokazuje, że trendu wyłuskiwania ambitniejszych gier, kosztem tych najbardziej kasowych na VGA raczej długo jeszcze nie uświadczymy.
Będzie też kilka słów (choć w podkaście jest to przed VGA) o najnowszej paczuszce Humble Indie Bundle, która tym razem zawiera wyjątkowo warte uwagi tytuły, np. Shank, Super Meat Boy, czy Jamestown. Na deser cały misa dygresji.
Jako, że następny odcinek dopiero po świętach, chciałbym wszystkim naszym słuchaczom złożyć serdeczne życzenia spokojnych świąt, które spędźmy z rodziną, a nie przed ekranem monitora delektując się tymi wspaniałymi i hojnymi obniżkami gier, gdzie człowiek niczym żarłok kupuje więcej niż jest w stanie zagrać! Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i najlepszych prezentów pod choinką!
A teraz zapraszamy do słuchania i komentowania!

Już miała spokojnie minąć niedziela, a tu proszę, nowy odcinek podcastu, a że późno, to przechodzę od razu do rzeczy.
Trochę nam się obsunął dzień nagrywania, ale udało się. W wirtualnym studiu, w wygodnych fotelach rozsiedliśmy się, aby porozmawiać na różne tematy związane z grami.
Nie będę ściemniał. W tym odcinku rozmawiamy tylko o dwóch grach. Ponad półtorej godziny poświęciliśmy Call of Duty: Modern Warfare 3 i The Elder Scrolls V: Skyrim.
Udało się, oczywiście nie bez przeszkód, nagrać kolejny odcinek Fantasmagierii. Mimo diametralnych zmian w życiu i organizacji czasu, będę starał się, aby audycja wychodziła jak zwykle, mniej lub bardziej równych interwałach.
Czasami się zdarza, że siła wyższa nie pozwala nagrać nowego odcinka, nawet w najgorętszym dla graczy okresie, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W dwóch ostatnich odcinkach musiałem odrąbać tępym tasakiem część lub nawet całość kącika kulturalnego. Robiłem to z ciężkim sercem, gdyż rozmowy były ciekawe, ale rozciągnęły się nam na takie kilometry, że audycja musiałaby trwać dwie i półgodziny. Obiecałem sobie wtedy, że wykorzystam te fragmenty w specjalnym wydaniu i oto jest, odcinek w stu procentach kulturalny.
Na zegarze grubo po pierwszej w nocy, a ja jeszcze siedzę i dłubie, chcąc wrzucić podcast przed porankiem dnia następnego, który już w większej części poświęcić zamierzam rozwiązywaniu problemów Arkham City. Rocksteady nie zawiodło i nie rąbnęło się w czoło wysoko zawieszoną, przed dwoma laty, poprzeczką. (O grze rozmawiamy na wyrywki, ale konkretniejsze omówienie gry, zaczyna się koło 32 minuty).