Fantasmagieria - Podcast 201 - “Kochać Życie”
Powoli, za to sukcesywnie, wracamy do rytmu regularnego nagrywania. Mogę obiecać, że będę nakłaniał działaczy do systematycznego podbijania karty raz w tygodniu, a jak wyjdzie zobaczymy.
W tym odcinku postanowiliśmy odpuścić newsy i wejść w buty synów Midgardu. To jeśli chodzi o nastrój i przyjemną atmosferę. Najbliższe dni upłyną w oczekiwaniu na gorącą, ba najgorętszą (!) premierę marca, której nie przyćmi żadne komunistyczne święto. Już nie możemy doczekać się ostatniej części przygód ministra/ministry Shepard i dywagujemy nad najlepszym zestawem przedpremierowym Mass Effect 3. Czy z artbookiem, czy koszulką? Oto jest pytanie!
Dnia 22. lutego Europejczycy wreszcie mogli położyć łapki na technologicznym kombajnie, najnowszej konsoli przenośnej od Sony. W odcinku podzielę się wrażeniami po kilku dniach obcowania z PlayStation Vita. Na razie wszystko pięknie, ale do tej pory upatrzyłem sobie tylko parę gier, gdyż reszta ciekawych tytułów wychodzi dopiero za kilka miesięcy. Nie ubolewam nad tym, bo zagrywam się w Uncharted: Złotą Otchłań, którą wiem, że będę chciał skończyć raz jeszcze (strzelanie z wykorzystanie akcelerometru to czysta frajda!), co zajmie mnie mniej więcej do “pemiery” Mass Effect 3!
Poniżaj kilka fotek w oryginalnej rozdzielczości PS Vity. Uncharted rozpoznacie od razu, zdj. 2 - to near, zdj. 3 - Rayman Origins, zdj. 4 - interfejs główny Vity, tzw. LiveArea.
Zapraszamy do słuchania i komentowania!








W odcinku rozmawiamy o strzelaniu z armaty do wróbla. Co ciekawe, podczas nagrywania, nie wiedziliśmy, że “ofiarą” amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości padł serwis megaupload. Tym samym potwierdza się to co powiedziałem na podcaście, że niepotrzebne są dodatkowe narzędzia w stylu SOPA i PIPA, które dawałyby nieuzasadnienie potężny oręż, skoro i tak firmy strzegące praw autorskich wielkich wytwórni mają wystarczające narzędzia, aby zmieść z powierchni Internetu tak potężny serwis. W sieci chuczy, odwet właśnie trwa. Tylko prażyć popcorn.
Niektórzy bawili się wraz Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, kwestowali, szaleli na koncertach, wlepiali ślepki w TVP2, brali udział w licytacjach, a niektórzy zamknięci w wirtualny studiu nagrywali podcast.
W najnowszym, mocno spóźnionym odcinku, skomentujemy głównie galę Video Games Awards 2011, a przede wszystkim zwiastuny, które zaprezentowano. Było tego sporo, więcej niż osób na scenie przyjmujących wyróżnienia. Nie rzuciły nas na kolana, ale na pewno zaciekawiły. Szczególnie w kontekście podejmowania przez studia developerskie gatunków, którymi wcześniej w ogóle się nie zajmowali. To ciekawe i na pewno, przy sukcesie, udowodni, że dobre studio developerskie nie daje się po prostu zaszufladkować.
Jako, że następny odcinek dopiero po świętach, chciałbym wszystkim naszym słuchaczom złożyć serdeczne życzenia spokojnych świąt, które spędźmy z rodziną, a nie przed ekranem monitora delektując się tymi wspaniałymi i hojnymi obniżkami gier, gdzie człowiek niczym żarłok kupuje więcej niż jest w stanie zagrać! Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i najlepszych prezentów pod choinką!
Już miała spokojnie minąć niedziela, a tu proszę, nowy odcinek podcastu, a że późno, to przechodzę od razu do rzeczy.