Fantasmagieria - Podcast 158 - “Mała rzecz, a śmieszy”
Po krótkiej przerwie wróciliśmy i pełni entuzjazmu nadajemy z wirtualnego studia, pro publico bono, dla waszej przyjemności (i żeby uwieść wasze kobiety).
Na początek, nasz chyba najbardziej wdzięczny temat, czyli dziennikarstwo kontra piar. Temat poruszamy, zainspirowani najnowszymi sensacjami dotyczącymi niecnych praktyk wydawcy gry Two Worlds II, firmy Topware Interactive. Nie omieszkamy też wspomnieć o imprezie dla mediów zorganizowanej przez przedstawicielstwo Nintendo w Polsce, kiedy to w blasku reflektorów i ataków epilepsji, po raz pierwszy od czasów Mieszka I, zaprezentowano na ziemiach Polan konsolę 3DS, charakteryzującą się przede wszystkim własnym ekranem. W krainie absurdu będzie też o szewcu Chopinie.
Segment “W co ostatnio grałeś?” wyjątkowo kipi od nowości. Mimo zapewnień Adriana Chmielarza, Bulletstorm okazał się naprawdę bardzo dobrą produkcją. Z pewną taka nieśmiałością odkryliśmy, że bałwochwalcze zapewnienia, nie okazały się bardzo na wyrost i warto się tą grą zainteresować. Oczywiście jest i Killzone 3, produkt skrojony według najlepszych trendów i podany bardzo smacznie. Testujemy bez 3D i kontrolera ruchowego, bo jesteśmy hardcorez.
Na koniec słów kilka o nagrodach amerykańskiej akademii filmowej, tzw. Oscarach. To tak w ramach kącika kulturalnego.
Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Na parę dni przed nagraniem odcinka doszła nas wiadomość, iż prawie finalna wersja Crysis 2, wraz zapezpieczeniami i edytorem poziomów znalazła się w sieci na ponad miesiąc przed planowaną premierą w marcu. Oczywiście nie omieszkamy skomentować kolejnego ciosu wymierzonego, przez nieżyczliwe osoby, tzw. PC gamingowi.
Tłuściutki, rubaszny i w 95% o grach. Polska żyje teraz poważnym wypadkiem jednego z naszych bożyszcze sportowców, ale my staramy poświęcić temu tematowi jedynie niezbędne minimum.
Powoli, bardzo powoli, wychodząc z poświątecznego marazmu, gramy nadal mało, i w nic nowego. Trochę z braku czasu, trochę z braku interesujących tytułów, chyba przygotowujemy się do pierwszej fali poważnych premier 2011. Nie ukrywam, że odliczanie dni do 28. stycznia, zajmuje mnie nie mniej, niż fascynacja nową piosenka Natalii Kukulskiej. Tego dnia będę mógł w końcu wydać ciężko zarobione pieniążki na kolejne przygody Isaaca Clarka w kosmosie.

Jak zapowiedzieliśmy wcześniej, 150 to nie taka liczba jak 100 czy 200, więc nie jest to odcinek specjalnie różniący się od pozostałych, no może poza składem. Trzylecie działalności przypada na koniec stycznia, tym samym wtedy spodziewajcie się czegoś wyjątkowego, choć poprzeczkę ustawcie nisko, bo dopóki Fantasmagieria nie zostanie wykupiona przez jakąś korporacje, priorytety są tam, gdzie chleb, bekon, wino i pianino.