Fantasmagieria - Podcast 154 - “O podkładaniu świń”
Powoli, bardzo powoli, wychodząc z poświątecznego marazmu, gramy nadal mało, i w nic nowego. Trochę z braku czasu, trochę z braku interesujących tytułów, chyba przygotowujemy się do pierwszej fali poważnych premier 2011. Nie ukrywam, że odliczanie dni do 28. stycznia, zajmuje mnie nie mniej, niż fascynacja nową piosenka Natalii Kukulskiej. Tego dnia będę mógł w końcu wydać ciężko zarobione pieniążki na kolejne przygody Isaaca Clarka w kosmosie.
Relacja jednak dopiero za dwa tygodnie, gdyż już za te kilka dni otwieramy szampana i wypijamy zdrowie inaugurując trzylecie działalności i wejście w rok czwarty. Z tej okazji dzięki pomocy naszych słuchaczy przygotowaliśmy odcinek specjalny.
Tymczasem w najnowszym odcinku skomentujemy plotki dotyczące PlayStation3, podzielimy się wrażeniami z zabawy z siódmą odsłoną osadników, wprowadzimy kącik technologiczny rozmawiając o Windows Phone 7, a na koniec porozmawiamy o książkach “Narrenturm” - A. Sapkowskiego i “Gottland” - M. Szczygła, itd.
Zapraszamy do słuchania i komentowania!
Ściągnij sto pięćdziesiąty czwarty odcinek podcastu



Jak zapowiedzieliśmy wcześniej, 150 to nie taka liczba jak 100 czy 200, więc nie jest to odcinek specjalnie różniący się od pozostałych, no może poza składem. Trzylecie działalności przypada na koniec stycznia, tym samym wtedy spodziewajcie się czegoś wyjątkowego, choć poprzeczkę ustawcie nisko, bo dopóki Fantasmagieria nie zostanie wykupiona przez jakąś korporacje, priorytety są tam, gdzie chleb, bekon, wino i pianino.
Święty Mikołaj ma dla naszych słuchaczek i słuchaczy prezent w postaci kolejnego odcinka naj-podcastu. Jako, że graliśmy ostatnio praktycznie w same odgrzewane kotlety, postanowiliśmy obgadać parę ciekawszych informacji minionego tygodnia, np. zmiany w usłudze OnLive, czy oddalenie przez sąd amerykański, a może raczej unieważnienie, procesu dotyczącego przeróbki Xboksów 360, który mógłby mieć interesujące skutki, gdyby doprowadzono go do końca.
Wyjątkowo w tym tygodniu porzuciliśmy gadkę szmatkę, na rzecz merytorycznej rozmowy o grach. Zaczniemy spokojnie od Call of Duty: Black Ops, choć spoilerów jako takich nie ma, osoby wyjątkowo wrażliwe ostrzegamy, że wymieniamy z nazwiska postacie z gry oraz aktorów użyczających im głosów.
Ze względu na ciszę wyborczą, nie mogliśmy wystąpić w pełnym składzie zachowując bezpartyjność i parytet. W ograniczonym, też zresztą, nie zachowujemy powyższych, ale w duo można nagrywać, bo jak śpiewał Freddy Mercury “Show must go on”.