Fantasmagieria - Podcast 216 - “Do ouya wafla”
W wirtualnym studiu zagrzmiało, zahuczało i ukatrupiło sprzęt nagrywający. Nasz state of art mikser nie podołał wielokrotnym próbom nagrania odcinka, stąd pojawiła się trudna decyzja skorzystania z urządzeń datowanych pre-1900.
Maszyny parowe poszły w ruch, komputery napędzane etherem, zaskwierczały i przy ogromny wysiłku prowadzącego udało się wyryć na woskowym walcu ścieżkę, z której wersją cyfrową możecie się ostatecznie zapoznać. Nowy sprzęt, tym razem post-2020 już montuję i następny odcinek będzie cieszył się lepszą jakością audio.
W odcinku rozmawiamy o tych kilku grach, w które ostatnio mieliśmy okazję pograć. Parę słów padnie na temat Game of Thrones, która choć adaptacją książki/serialu nie jest, to pozwoli w Westeros poganiać ku uciesze graczy lubujących się w RPG. Wrócę także na chwilkę do Spec Ops: The Line i The Walking Dead, gdyż wcześniej nie było okazji, aby tak naprawdę coś o tych grach opowiedzieć.
Głównym tematem, jak sam tytuł odcinka wskazuje, jest najnowszy “skok na kasę” lub po prostu publiczna zbiórka piniążków na kickstarterze, która ma sfinansować produkcje niezależnej konsoli Ouya. Nasze zdanie na temat tego urządzenia, a przede wszystkim marketingu w jaki sposób sprzedaj się graczom informacje na temat tej androidowej konsoli, poznacie w audycji.
Kącik kulturalny molowo-książkowo. Na pierwszy ogień Redshirts (Czerwone koszule) Johna Scalziego (autor m.in. “Wojny starego człowieka“), czyli humorystyczne spojrzenie na “realizm” w fantastyce naukowej. Na razie książka wyszła tylko na zachodzie, ale pewnie już za rok pojawi się w polskich księgarniach. Dalej polecimy “Ślepowidzenie” Petera Wattsa, czyli hard SF pełną gębą, czytelnikom lubiącym prężyć szare komórki. Dla osób władających językiem angielskim dobra wiadomość, Peter Watts na swojej stronie rifters.com za darmo udostępnia wszystkie swoje powieść w formie e-booków, dodatkowo strona zawiera wizualizację np. obiektów kosmicznych. Na rozluźnienie wspomnimy o polskiej odpowiedzi autorstwa Andrzeja Pilipiuka na sagę Zmierzch.
Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Miesięczny urlop robi swoje. Tak nam brakowało nagrywania, że jak już siedliśmy to nie mogliśmy skończyć. To co prezentujemy, to o ile się nie mylę, najdłuższy odcinek Fantasmagierii od zarania dziejów (których punktem zwrotnym, oczywiście, było powstanie naj-podcastu).
Spore opóźnienie, ale wynikające z dość prozaicznej sprawy. Czy nagrywać często, niegrając, czy grać i rzadziej nagrywać? Czasu ostatnio mało, a właśnie wchodzimy w okres babyboomu gier AAA. Co tydzień wychodzi gra - pretendentka do tytułu produkcji roku. Już w piątek Batman: Arkham City i wygląda na to, że nowy gacek jest tak dobry, albo nawet lepszy niż Arkham Asalum. Brawo! Nie o niej jednak w tym odcinku.
Kącik kulturalny:
Pierwszy tytuł to
Drugą książką, która całkiem przyjamnie zajęła mi kilka wieczorów jest 
Wakacje jeszcze nie na półmetku a pogoda mocno jesienna. Sprzyja i graniu, i jak wieść niesie czytaniu.
Książki poświęcone grom wideo nie są rzadkością na świecie, ale niestety większość z nich to pozycje anglojęzyczne. Nasz rynek jest suchy niczym wiór. Wyszło kilka tytułów, które z marszu obwieszcza się jako klasyki, które trzeba przeczytać. Entuzjazm z jakim przyjmuje się takie publikacje jest mocno przesadzony, bo o jakości merytorycznej nie może świadczyć coś tak prozaicznego jak język polski.
ktokolwiek przeczytał „Wybuchające beczki. Zrozumieć gry wideo” Krzystofa Gonciarza, już postawiono autorowi pomnik za krzewienie grania jako formy kulturalnej rozrywki, z którą można wchodzić na salony. Łatwo tutaj zadrwić z wszystkich ochów i achów, ale prawdą jest, że podniosło to autorowi bardzo wysoko poprzeczkę i pozwoliło na łatwą krytykę publikacji.
Jak zwykle długo myślałem nad wpisem do nowego odcinka i doszedłem do wniosku, że nic nie zastąpi swojskiego wyłożenia kawy na ławę. Tak więc w najnowszym: