Fantasmagieria - Podcast 160 - “W gry trzeba grać”
Zastanawiacie się czasem co was pociąga w grach? Na co zwracacie uwagę i co jest najważniejszym ich elementem? Można odpowiedzieć po prostu, że lubimy gry, bo nas odprężają, ale byłaby to oczywiście mocna generalizacja, bo istnieje cały segment gier wywołujący zgoła to inne odczucia. Pytanie dotyczy bardziej zwrócenia uwagi na konkretne części składowe. Na pewno spotkaliście się z twierdzeniem, że najważniejsza w grze jest fabuła, a bez niej nie warto ruszać gry. Czy jednak fabuła jest potrzebna? Już kiedyś nagraliśmy odcinek pt. “Fabuła marginalnie bardzo ważna”, poruszając tę kwestię. Czasami mam wrażenie, że zapominamy o najważniejszym elemencie samej rozgrywki czyli jej mechanice. Gra może istnieć bez fabuły, ale nie może bez mechaniki. Banał, ale jak często o tym zapominamy i jak często potrzebujemy gier niezależnych, aby nam o tym przypominały.
Inną kwestią jest eksperymentowanie, dostarczanie nowych wrażeń i odchodzenie od reguł. Temat dyskusji zainspirował pewien gracz, który postanowił wyłączyć w Fallout: New Vegas wszelkie wskaźniki na ekranie, które pozwijają rozróżnić dobrych od złych, a także trzymają gracza za rączkę przez cała przygodę. Efektem było całe spektrum nowych doznań i emocji.
W kąciku kulturalnym Tron Legacy.

Z cyklu “znowu wyrobiliśmy się przed końcem wtorku” prezentujemy kolejny odcinek najpodkastu.
Po krótkiej przerwie wróciliśmy i pełni entuzjazmu nadajemy z wirtualnego studia, pro publico bono, dla waszej przyjemności (i żeby uwieść wasze kobiety).
Na parę dni przed nagraniem odcinka doszła nas wiadomość, iż prawie finalna wersja Crysis 2, wraz zapezpieczeniami i edytorem poziomów znalazła się w sieci na ponad miesiąc przed planowaną premierą w marcu. Oczywiście nie omieszkamy skomentować kolejnego ciosu wymierzonego, przez nieżyczliwe osoby, tzw. PC gamingowi.
Tłuściutki, rubaszny i w 95% o grach. Polska żyje teraz poważnym wypadkiem jednego z naszych bożyszcze sportowców, ale my staramy poświęcić temu tematowi jedynie niezbędne minimum.
Powoli, bardzo powoli, wychodząc z poświątecznego marazmu, gramy nadal mało, i w nic nowego. Trochę z braku czasu, trochę z braku interesujących tytułów, chyba przygotowujemy się do pierwszej fali poważnych premier 2011. Nie ukrywam, że odliczanie dni do 28. stycznia, zajmuje mnie nie mniej, niż fascynacja nową piosenka Natalii Kukulskiej. Tego dnia będę mógł w końcu wydać ciężko zarobione pieniążki na kolejne przygody Isaaca Clarka w kosmosie.
W tym odcinku wyjątkowo nie wiążemy w dygresjach. Za to będzie więcej o grach. Zaczniemy od kilku tytułów dostępnych na PC, w które zagraliśmy poprzez OnLive. Pierwsza z nich to The Ball, interesująca gra logiczno-zręcznościowa, z fantastyczną oprawą, w której generalnie chodzi o popychanie kuleczki. Druga to SAW, gra oparta na serii filmów „Piła”, gdzie wcielamy się w detektywa, któremu Jigsaw przygotował makabryczną drogę prze piekło. Fani filmu powinni być usatysfakcjonowani, są zagadki, są wybory moralne, jest krew, brud i smród. Będąc w klimacie grozy, usłyszycie słów kilka o Cursed Mountain, przedstawicielce survival horroru wydanej najpierw na Wii, a później na PC). Na koniec z gier wrażenia z Enslaved oraz oczywiście kącik Fallout New Vegas.