Fantasmagieria - Podcast 248 - “Tołstoj sospeso”
Majowa ofensywa Playstation Plus nie umknęła naszej uwadze i nie omieszkaliśmy skomentować zapowiedzi wrzucenia do ramówki, za darmo w ramach usługi, gier Hitmana: Absolution i Catherine. Podobnymi akacjami Sony sprawia, że puszczamy w niepamięć “awarię” PSN z 2011, jednocześnie wysoko podnosząc poprzeczkę Microsoftowi, który choć na razie nie musi, może z czasem zrewidować Xbox Live i z nową generacją dorzucić coś więcej niż wbudowanego skype’a.
W odcinku dużo rozmawiamy o tym w co ostatnio graliśmy. Kilka z tych tytułów ma już swoje lata, np. Heavenly Sword, Singularity, czy Dead Island, ale nadal dostarczają dużo świetnej zabawy. Ciekawa sprawa (choć nie nowa) wiąże się z cyfrową edycją Motorstorm Apocalypse, gdzie ze względu na polityczną poprawność z trybu fabularnego wycięto wszystkie filmy przerywnikowe. Mimo, że granie bez kontekstu jest możliwe, jest to swego rodzaju ewenement.
Prawie połowę odcinka zajmie jednak rozmowa o krytyce Bioshocka Infinite w mediach i kilka naszych dodatkowych spostrzeżeń dotyczących jej niefabularnych elementów. W rozmowie nie poruszamy nic co można uznać za zdradzanie zwrotów akcji, więc osoby, które jeszcze gry nie przeszły nie mają się czego obawiać.
Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Zanim przejdziemy do dania dnia czyli dyskusji na temat Bioshock Infinite, pozwolimy sobie skomentować smutną informację dotyczącą zamknięcia studia LucasArts, które po 30 latach i wydaniu całej masy kultowych tytułów padło ofiarą własnej stagnacji i miecza Damoklesa dzierżonego przez Disneya.
Kiedy wszyscy zagrywają się w Bioshock: Infinite wychwalając ją pod niebiosa, my spokojnie zabieramy się za równie ciekawe tytuły, np. kwestionującą prawa fizyki grę Dead or Alive 5, sympatyczną przygodówkę Deponia, czy logiczną Scribblenauts. Nie zapominamy także o dodatku do StarCraft II. Perypertie Kerrigan w Heart of the Swarm może nie wciągają jak brazylijskie telenowele, czy “Pięćdziesiąt twarzy Greya”, ale przecież nie o fabułę tutaj chodzi. Najważniejsza jest rozgrywka i tu w kampanii dla pojedynczego gracza, a także w trybie gry wieloosobowej wprowadzono wiele zmian skrojonych pod obecnie panujące trendy.
i wydać grę, która w wymaganiach sprzętowych ma: high-endowy komputer z 2018 roku. Trzeba jednak podziękować Cevatowi Yerliemu, że w przeciwieństwie do Futuremark Corporation, przynajmniej stara się robić swoje benchmarki grywalnymi. Niemniej, Crysis 3 wygląda świetnie, nawet na średnich ustawieniach czy na poczciwych konsolach. Z odcinka dowiecie się co myślimy o samej rozgrywce.
Sezon polowania na następną generację konsol można uznać za oficjalnie rozpoczęty. Tak, dopiero teraz, gdyż trudno z czystym sumieniem nazwać Wii U tworem na miarę drugiej dekady XXI wieku.
W odcinku, tak pół na pół, rozmawiam o nowych i starych grach. W tej pierwszej grupie znajdą się: przygodówka The Cave, która tak samo bawi jak i irytuje, oraz Dead Space 3, iteracja mojego ulubionego, kosmicznego survival horroru (nie jest ich wiele w tym gatunku) z dużo większa domieszką gry akcji niż poprzednio. Na szczęście nie taki diabeł straszny jak go malują, a przygody Issaca Clarke’a nadal przyprawiają o dreszcze i powodują szybsze bicie serca, bo jak wiemy w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku.
W odcinku porozmawiamy o upadku THQ i o tym czy powinniśmy płakać po pożarze lasu, a może cieszyć się, że będzie miejsce na nowy zagajnik. Rozmowa w sposób zwyczajowy płynnie lawiruje, popada w dygresje. Jak zwykle poruszymy ważkie dla graczy tematy, np. brak innowacji, konflikt na linii twórcy - menadżerowie, czy problematycznie mieszanie poważnych historii z niepoważną rozgrywką. I więcej!
Na koniec słów kilka o Bollywood i kolumbowskim odkryciu nowego świata kina.