Fantasmagieria - Podcast 167 - “Królewskie przeczucie”
![]() |
| Pod zdjęciem polityka cenowa Valve |
Po kolejnym emocjonującym i obfitującym w wydarzenia tygodniu siadamy na wygodnych fotelach w naszym wirtualnym studiu i komentujemy te najistotniejsze.
Na początek wrażenia z wycieczki do Szkocji, refleksje nad architekturą Edynburga i ośrodków kultury miasta. Oczywiście nie zabraknie relacji z eskapady do sklepów z grami, jakże innych niż te w naszym kochanym kraju.
Jak już o Wielkiej Brytanii, to staramy się rozstrzygnąć konkurs na najbardziej intrygujący i wyzywający kapelusz przyozdabiający głowy szanownych pań, uczestniczących w królewskiej ceremonii zaślubin.
W co ostatnio graliśmy? W kilka gier, m.in. w The Beatles Rock Band, Portal 2, a także Deadly Premonition. Ta ostatnia gra wyróżnia się bardzo specyficznym klimatem i totalnie schrzanioną rozgrywką. O tym, co nas w tej grze zainteresowało, dowiecie się słuchając odcinka. Poniżej krótki fragment, który powinien dać pewne wyobrażenie z czym mamy do czynienia.
Zapraszamy do słuchania i komentowania!



Rzadko się tak zdarza, że zamiast opowiadać o tym w co ostatnio graliśmy, niemal w całości skoncentrujemy się na tym co ostatnio widzieliśmy. Wyjątkowo w minionym tygodniu przerzucano się na masę ilością nowych filmów i galerii z rozgrywki najbardziej oczekiwanych tytułów. Prym w tym wiódł 12 minutowy film z Battlefield 3, ale również fragmenty bety Geas of War 3, czy pięciominutowa prezentacja Rage.
Zaczniemy od kącika neoretro, czyli omówienia gry, która, nie tak dawno temu, przeszła bez większego echa. Typowy przykłady wyjątkowego tytułu, w którego prawie nikt nie grał. Velvet Assassin - rozmawialiśmy o niej już kiedyś, ale zbójecko niska cena w cyfrowej dystrybucji ponownie zwróciła naszą uwagę i postanowiliśmy wziąć temat na tapetę.
Końcówka marca jest wyjątkowo łaskawa dla graczy i każdy znajdzie dla siebie coś miłego. Oczywiście nie mogliśmy zagrać we wszystkie gry, ale i tak tytułów do omówienia mamy więcej niż zwykle. Dodatkowo, specjalnie dla naszych słuchaczy, wybyliśmy na miasto, aby przetestować Nintendo 3DS. Szoku nie było, a po wrażenia zapraszam do odcinka.
Świat żyje obecnie dwiema sprawami i choć w Polsce na tapecie jest starcie dwóch demiurgów polskiej gospodarki, to wszędzie indziej mówi się tylko o operacji militarnej ONZ-etu - “Świt Odysei” oraz wciąż występujących wstrząsach wtórnych w Japonii i katastrofie nuklearnej elektrowni Fukushima. O ile ten ostatni wątek trudno skomentować w kontekście gier, to w przypadku interwencji wojskowej, łatwo można ją do nich odnieść, stąd zastanowimy się, kiedy to przyjdzie nam zagrać w pierwszą grę, której tłem będzie obecny konflikt północno-afrykański.
Zastanawiacie się czasem co was pociąga w grach? Na co zwracacie uwagę i co jest najważniejszym ich elementem? Można odpowiedzieć po prostu, że lubimy gry, bo nas odprężają, ale byłaby to oczywiście mocna generalizacja, bo istnieje cały segment gier wywołujący zgoła to inne odczucia. Pytanie dotyczy bardziej zwrócenia uwagi na konkretne części składowe. Na pewno spotkaliście się z twierdzeniem, że najważniejsza w grze jest fabuła, a bez niej nie warto ruszać gry. Czy jednak fabuła jest potrzebna? Już kiedyś nagraliśmy odcinek pt. “Fabuła marginalnie bardzo ważna”, poruszając tę kwestię. Czasami mam wrażenie, że zapominamy o najważniejszym elemencie samej rozgrywki czyli jej mechanice. Gra może istnieć bez fabuły, ale nie może bez mechaniki. Banał, ale jak często o tym zapominamy i jak często potrzebujemy gier niezależnych, aby nam o tym przypominały.