Fantasmagieria - Podcast 268 - “Las pustych rąk”
W tym tygodniu rozmowę zaczniemy od relacji z wizyty na Tatooine, a konkretnie ocalałych po ponad trzydziestu latach planów zdjęciowych z Gwiezdnych wojen. Ci którzy odważą się zejść z turystycznych szlaków i poznać uroki Tunezji, o których nie informują kolorowe biuletyny, mogą zawitać do np. Tatawinu, którego charakterystyczna infrastruktura tak zainspirowała George’a Lucasa, że postanowił na jej podstawie stworzyć całą planetę.
A jak już jesteśmy przy Gwiezdnych wojnach to kilka słów opowiemy o tzw. Despecialized Editon, czyli dosłownie “odspecjalnionej” edycji oryginalnej trylogii. Praca jaką włożono w możliwie jak najwierniejsze odwzorowanie tego co było w kinie dekady temu budzi prawdziwy podziw. Jednocześnie nie omieszkamy pochylić się nad coraz częstszym wybieraniem komputerowo generowanych scenografii nad tradycyjnymi.

Sytuacja next-genowa staje się coraz bardziej napięta. Argumentów za bycie “beta-testerem” nowych konsol zaczyna brakować. Im bliżej premiery tym bardziej okazuje się, ze król jest nagi i fala entuzjazmu powoli rozbija się o falochron ułożony z pustych obietnic. Mamy dobre serca, dlatego nie będziemy się pastwić nad Ubisoftem za zabranie jakiś 50% powodów, dla których wiele osób chciało sięgnąć po ONE czy PS4. Nie będziemy się tez specjalnie koncentrować zacieraniu przez Apple śladów po człowieku, który stawiał na innowacje, a nie odcinanie kuponów (zainteresowani nowymi wazonami czy lekkimi jak powietrze tabletami znajdą nasz komentarz pod koniec odcinka).
Cisza przed burzą. W kąciku “W co ostatnio grałeś?”. 67% procent z nas zakończyło już główny watek fabularny najbardziej kontrowersyjnej gry ostatnich trzech miesięcy. Śpieszymy wyjaśnić, że nic już zaskakującego czy szokującego ponad normę się nie wydarzyło, ale pełniejszą dyskusję perypetii “trójki przyjaciół z ławki” przenosimy do następnego odcinka. W GTA Online nie dane nam było pograć za wiele, ale ekipa już jest, wiec szykujcie się, z ziomalami będziemy mogli się trochę pobujać na dzielni, zapewniamy melanż i miłą atmosferę.
Gra, która zrobiła na nas w tym tygodniu największe wrażenie jest The Wold Among Us, czyli kolejne dzieło studia Telltale, które w jedyny sobie charakterystyczny sposób potrafi oddać ducha adaptowanego oryginału, jakim w tym przypadku jest komiks Fables, i zrobić z tego interaktywny kryminał noir. Stylistycznie i mechanicznie gra bardzo przypomina The Walking Dead, wiec z góry wiemy czego się spodziewać, jednak to co jest najważniejsze to wciągając historia i fantastyczny klimat.
Z innych tematów. Dosłownie tylko wspomnimy o PGA 2013, gdyż na konwencie nie byliśmy, a nasze informacje to tylko kilka zasłyszanych anegdot. Oprócz tego obiecujemy dygresje, brak motywu przewodniego, itd.
Ze spraw organizacyjnych należny nadmienić, że archiwum starszych odcinków jest powoli wrzucane na serwery mediafire i uaktualniam tym samym starsze posty.
W nagraniu udział wzięli Cooldan, Nexus, Dahman. Zapraszamy do słuchania i komentowania!
Ściągnij dwieście sześćdziesiąty ósmy odcinek podcastu

Rozmawiamy o przemocy w grach wideo i jej znaczeniu w popkulturze. Oczywiście temat nie do ogarnięcia nawet gdybyśmy poświęcili mu więcej niż kilka odcinków, ale dużo ostatnio w mediach branżowych mówi się o przekraczaniu granic w kontekście kontrowersyjnych scen w Grand Theft Auto V. Gracze może nie mają najlepszej pamięci, ale będą bronić jak lwy każdego “
Wracamy po późno-wakacyjnej przerwie wcale nie spowodowanej premierą GTA V. Kilka chwil poświęcimy m.in. dwóm rewelacjom od Valve Corp: SteamOS i Steam kontrolerowi. Steam maszyny mogą być rewolucją, takim 3DO, które tym razem może osiągnąć sukces dzięki potencjalnie dużej bazie odbiorców. Dużo gdybamy, ale nie wypada się nie cieszyć z pojawienia promyka nadziei, że coś się może wstrzelić między skostniałe konsole i pecety. Kącik towarzyski obfituje również w najlepszą relację z Tokyo Game Show w polskim Internecie.
Zwyczajowo, jak tylko Apple Inc. zaprezentuje nowy produkt, poświęcamy minutkę lub dwie jego na omówienie. Więcej kolorów plastikowego iPhone’a i czytnik linii papilarnych to to na co świat złakniony nowych technologii czekał obgryzając paznokcie. Mniej więcej w tym samym czasie Japończycy postanowili wyrenderować konferencję Sony na rynek Kwitnącej Wiśni. Dzięki niej świat dowiedział się o dwóch nowych wersjach Vity, takiej bez ekranu, podłączanej do telewizora i takiej z bidaekranem.
Ta ostatnia mocno się zestarzała pod każdym względem, ale zmotywowała mnie do nostalgicznej wycieczki. Mając trochę wolnego czasu, z dna szafy ulokowanej głęboko w piwnicy, wygrzebałem stertę starych magazynów komputerowych, komiksów, książek i trochę tych-najprawdziwszych znajdziek, które stanowiły chleb powszedni lat dziewięćdziesiątych. Drobną część z nich uwieczniłem na kilku zdjęciach tworząc, nazwany górnolotnie, album “
A co w odcinku zapytacie? Do nagrania zaprosiłem
Stało się już tradycją (obok fantastycznej jakości nahrania), że jak już udaje nam się z Benkiem spotkać w wirtualnym studiu, to pojawia się temat Castle - serialu o przygodach, pomagającego policji, pisarza kryminałów. Tym razem poruszymy kwestię książek autorstwa Ryśka Zamka, które wyleciały z małego ekranu niczym bohaterka Ringu i zmaterializowały się w rzeczywistej-rzeczywistości. Na deser wciągniemy was w podróż rollercoasterem, po tym co ostatnio oglądaliśmy (”Dary Anioła: Miasto kości”, jeeaaa bejb!) i przeczytaliśmy.
Normalnie o tej porze roku wpis do odcinka dotyczyłby targów gamescom w Kolonii, a na obrazku obok znalazłaby się zjawiskowej urody niewiasta. Niestety po tym jak większość rewelacji związanej z nową generacją konsol zdążyła już wyrwać nas z kapci podczas tegorocznych E3, dla Europy wiele nie zostało i podeszwy nawet nie drgną. W tym roku nie będzie już niespodzianek i powoli zabieramy się za śmietankę nadchodzący miesięcy. Bądźcie spokojni, w samej audycji oczywiście przez ponad połowę odcinka komentujemy co jednak przykuło naszą uwagę na tej zakrapianej, trzystutysięcznej imprezie za Odrą.
Człowiek ma stanowczo za mało wolnego czasu, aby cieszyć się wakacjami, a kiedy znowu chwilę znajdzie, to zwykle wieczorem i spędza ją na oglądaniu jakiejś nowości typu Terminator 2 na świeżo wymienionej kasecie wideo, lub przeglądaniu stereogramów.